Z cyklu: scenki rodzinne III.

2 października 2014 autor:

Czego zazdrościłam do tej pory moim koleżankom, które mają starsze od EF dzieci? Ano tego, że mogą relacjonować pierwsze próby konwersacji ze swoimi pociechami, a jest to źródło niewyczerpanej radości.

Ten czas dla nas chyba właśnie przyszedł.

ER kąpie EF. Posadzili kaczkę na łódce i kaczka pływa łódką od prawej do lewej. Leniwa ta kaczka w mojej ocenie, ale niech będzie. To w końcu Ich zabawa.
ER intonuje „Dziadek Zbyszek farmę miał” (co jest naszą wariacją na temat znanej angielskiej wersji „Old McDonald had a farm”.). EF się dołącza i dośpiewuje: i-ja, i-ja, oooo!

ER kontynuuje:

– „Krówki na niej hodował…”

– „I-ja, i-ja, ooo!”.

W tym momencie, spod wody idą bąble, a EF zaczyna rechotać.

– „Synu, co to było? Kto puścił bąka?” – pyta rozbawiony ER.

– „Adek Byszek arme miał…”

Podobne wpisy

Podziel się

1 komentarz

  1. ER

    Cytując klasyka:
    „Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.”

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *